Źródło mojej pasji...

piątek, 25 listopada 2011
poniedziałek, 21 listopada 2011
Zimowy czas daje tyle natchnienia:)
Tak jak w tytule, zimowy czas jest dla mnie kopalnią pomysłów, które mogę nareszcie zrealizować. Grono zadowolonych klientów stale się powiększa a mnie coraz bardziej motywuje do działania. Niestety zaglądam tu coraz rzadziej ze względu na ciągłą pracę i naukę. Jutro wstępny egzamin - mam nadzieję że zakończy się pozytywnie. Dla stałych bywalców kilka ujęć moich najnowszych prac.... Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się chorobie....:)
czwartek, 10 listopada 2011
Nowa kolekcja prac w Anielskimdomku....
Cały tydzień upłynął mi pod kątem szycia mojej nowej kolekcji prac. Wykorzystałam czas jaki miałam podczas nieobecności mojej gwiazdki, która nocowała u babci. Łyżwa powstała dzięki pomocy pani Oli, która tworzy wiele tildowych dodatków www.pracowniaoli.blogspot.com. Jeszcze raz bardzo dziękuję !!!Jutro wielkie gotowanie - w sobotę moje urodziny a ja kompletnie nie mam żadnej koncepcji dotyczącej potraw jakie mogłabym zaserwować...;/ Może jutro dopadnie mnie jakaś wena.
UWAGA !! Dużo zdjęć ;)
UWAGA !! Dużo zdjęć ;)
piątek, 4 listopada 2011
Już niedługo Święta....
W związku ze zbliżającymi się wielkimi krokami Świętami Bożego Narodzenia przygotowałam parę drobiazgów...:) Jest wśród nich konik, domek oraz uroczy ptaszek....Zapału mi nie brakuje.
Z ostatniej chwili wiem, że króliczek Nikolki dorobił się własnego sweterka, ale zobaczymy go dopiero w moje urodzinki czyli 12 listopada. ;-) Wykonany został z pięknej bardzo dobrej jakościowo wełny sprowadzonej z UK. Jak tylko będzie już u nas pstrykniemy mu fotkę. Do tego talent mojej mamy i "cukiereczek" murowany!!
Wspólnie planujemy wykonać super dekorację świąteczną ale jak narazie zbieramy dodatki;)
Wczoraj Nikolka była na balu haloweenowym - przebrana za jej ukochaną Świnkę Peppę:) Na bal przygotowałyśmy parę smakołyków w tym paluchy wiedźmy. Wszystkich chętnych do wykonania owych ciasteczek odsyłam tuhttp://www.wielkiezarcie.com/recipe45668.html My pomalowałyśmy paznokcie różowym lukrem.. Ciekawym pomysłem był też mózg w zalewie czyli kawałki kalafiora zamoczone w zielonym barwniku spożywczym ale nie mogłam nigdzie dostać tego ostatniego:) Może w przyszłym roku się uda. Nikusia wróciła zadowolona a to najważniejsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)